Muzykoterapia – muzyka która leczy duszę i ciało

Muzykoterapia jest bardzo starym sposobem terapii. Obecnie muzykoterapia została poddana wielu badaniom naukowym i zyskała status dziedziny medycyny. Muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale także uzdrawia. I to całkiem skutecznie.

„Gdybym miał przeżyć swe życie raz jeszcze, co najmniej raz w tygodniu dla zasady czytałbym poezję i słuchał muzyki.” – Karol Darwin

Naturoterapeutka, autorką metody Muzykoterapia Dogłębna-Komórkowa oraz twórczynią Akademii Dźwięku uważa, że “Każdy jest dźwiękiem, częstotliwością, to nasza natura. Wibrujemy jak instrumenty dostrajając się do warunków zewnętrznych, świata ludzi, a nawet własnych partnerów życiowych. Od nas zależy więc czy jesteśmy zestrojeni i zharmonizowani ze światem zewnętrznym i samym sobą, czy też nie”.

Muzykoterapia Integralna w indywidualnej pracy z dzieckiem i dorosłymi, polega na wielosensorycznym odbiorze muzyki i dźwięków, pracy ze świadomością ciała oraz elementami arteterapii. Bazuje ona głównie na muzyce instrumentów etnicznych m.in.
– bębny afrykańskie,
– kalimba,
– kij deszczowy,
– dzwonki Koshy i Zaphir
– kamertony terapeutyczne aluminiowe – Indie
– archaicze np.
     – misy tybetańskie
     –  gong Tam – Tam, Fen i Bao z Azji
     –  aborygeński kij didgeridoo (Didgeridoo to pochodzący z Australii jeden z najstarszych instrumentów muzycznych świata. Dla Aborygenów to część kultury i życia)

Renata Zarzycka-Bienias – ZnanyLekarz.pl

Podstawową funkcją terapeutyczną muzyki jest zmniejszanie stresu. Dr Schwartz twierdzi, że sprawdza się to nie tylko podczas zabiegu, ale i długo po jego zakończeniu, a nawet po wyjściu pacjenta ze szpitala. Stres wyzwala całą kaskadę reakcji fizjologicznych, m.in. wydzielanie hormonów zapoczątkowujących reakcję zapalną. Ma to szczególne znaczenie dla tempa, w jakim goją się rany pooperacyjne. Stres zwiększa też wrażliwość na ból, więc lekarze muszą podawać więcej leków znieczulających i uspokajających” – mówił dr Schwartz na konferencji poświęconej  zastosowaniom  muzyki w medycynie.

Dr Frederic Schwartz, anestezjolog z Piedmont Hospital w Atlancie, twierdzi, że: „Choć dzisiaj dzięki badaniom naukowym znacznie lepiej znamy wpływ muzyki na fizjologię organizmu, to nadal jest ona uważana przez wielu za niepotrzebny hałas. A to wręcz szkodliwy mit. Dziecko przedwcześnie urodzone szybciej przybiera na wadze i jest w szpitalu krócej o prawie tydzień, jeśli inkubator ma głośnik, przez który maluch słucha muzyki”.

Już w roku 1914 Evan O’Neill Kane, legenda amerykańskiej chirurgii (dwukrotnie operował sam siebie, a swoje „dzieła” podpisywał, robiąc pacjentom tatuaże), jako pierwszy wykorzystał fonograf podczas operacji. Idea muzykoterapii zaczęła się krystalizować, gdy z frontów II wojny światowej zaczęli zjeżdżać ranni żołnierze. Okazało się, że muzyka działa przeciwbólowo, a także wpływa na ciśnienie tętnicze krwi i tempo pracy serca. W 1949 roku grupa chirurgów przeprowadziła serię dźwiękowych eksperymentów i jasne stało się, że utwory muzyczne są środkiem uspokajającym, mogącym skutecznością rywalizować z lekami. 

Wiele zabiegów chirurgicznych (np. usuwanie żylaków, cesarskie cięcie czy operacje ortopedyczne) wykonuje się nie w pełnej narkozie, ale przy znieczuleniu miejscowym. Pacjent jest wówczas świadomy tego, co się z nim dzieje – może np. czuć zapach przypalanego ciała (gdy chirurg zamyka naczynie krwionośne, stosując tzw. kauteryzację), słyszeć odgłosy towarzyszące wierceniu czy piłowaniu… Trudno chyba o bardziej stresującą sytuację.

(Źródło: Ewa Nieckuła, Muzyka to niepotrzebny hałas czy cudowny lek? Badacze mają odpowiedź, Focus.pl 02.03.2019 https://www.focus.pl/artykul/nuty-ktore-lecza [online: 387.08.2019] )

Muzykoterapia to:

  • łagodzenie bólu przy zastosowaniu odpowiednio dobranej muzyki,
  • oddziaływanie muzyką w chorobach psychosomatycznych, a także w rehabilitacji narządów ruchu,
  • uspokojenie, rozluźnienie organizmu,
  • zabawa,
  • wytworzenie za pośrednictwem muzyki równowagi pomiędzy sferą przeżyć emocjonalnych a procesami fizjologicznymi,
  • aktywizacja emocji,
  • poprawienie nastroju podopiecznego,
  • dostarczenie pozytywnych przeżyć seniorowi.

Muzykoterapia często okazuje się efektywna, gdy zawodzą inne formy leczenia, szczególnie w wypadku demencji.

Muzykoterapia w rehabilitacji ogólnej i profilaktyce zdrowia, uzupełnia kompleksowe usprawniania dzieci i młodzieży niepełnosprawnej, np. z wadami wzroku i niesprawnym narządem ruchu, po operacjach ortopedycznych. Dobrze, jeśli w kompleksowej rehabilitacji, współpracują m.in. lekarz, rehabilitant, psycholog i muzykoterapeuta, integrując swoje działania w ramach specjalistycznego leczenia np. dzieci kalekich.

Zastosowanie tej formy terapii powoduje:

  • poprawę snu. Dosyć często osoby starsze z chorobą otępienną mają problem z zasypianiem, odpowiedni rodzaj muzyki – monotonnej i spokojnej, np. F. Chopin „Kołysanka Des – dur”, powoduje wyciszenie organizmu i przyspiesza zasypianie.
  • zmniejsza napięcie emocjonalne seniora. Niezależnie od wieku, każdy człowiek czasami odczuwa potrzebę rozładowania emocji poprzez krzyk lub głośne mówienie. Możemy wykorzystać niektóre utwory muzyczne, aby nasz podopieczny mógł, nucąc głośno melodię, rozładować emocje. Nie polecamy muzyki rockowej, z wyjątkiem tych podopiecznych, którzy tym gatunkiem muzycznym są zainteresowani, ale jest wiele utworów klasycznych i popularnych nadających się do tego typu ćwiczenia, np. M. Ravel „Bolero”, w którym powtarzająca się melodia jest łatwa do powtarzania, jednocześnie jest coraz głośniejsza, pobudza seniora do głośniejszego nucenia. Mechanizm uwalniania napięcia w ten sposób jest fizjologicznym działaniem organizmu. Nabieramy dużo powietrza do płuc, aby uwolnić je przez gwałtowne wypchnięcie przeponą, co powoduje spięcie mięśni i ich rozluźnienie.
  • poprawienie odczuć podczas kąpieli. Wielu seniorów, zwłaszcza tych z demencją, odczuwa niechęć przed kąpielą, która spowodowana jest lękiem przed zimnem podczas wychodzenia z kąpieli lub odczuciem parzenia przy zanurzaniu. Opisywaliśmy już proces utraty funkcji ochronnych skóry, który między innymi jest odpowiedzialny za zwiększoną wrażliwość na bodźce: zimno-gorąco. Możemy złagodzić ten niepokój przy pomocy muzyki kojarzącej się z latem, wakacjami, wypoczynkiem. Zadbajmy, aby w łazience było ciepło, a woda w wannie niezbyt gorąca, dolejmy cieplejszej wody podczas kąpieli, aby podopieczny czuł się komfortowo i szybko osuszmy jego ciało, gdy wyjdzie z wody.
  • wyraźna redukcja depresji i lęku.

Funkcje muzykoterapii:

  • odwrócenie uwagi od bólu i lęku, kierując uwagę seniora na muzykę niosącą pociechę,
  • dostarczenie muzycznego bodźca do rytmicznego oddychania,
  • zachęcenie, poprzez rytm, do wykonywania płynnych ruchów i nucenia, które poprawia oddychanie,
  • spowodowanie, aby senior zaczął wyobrażać sobie przyjemne rzeczy i wspominać miłe chwile,
  • stworzenie warunków do głębokiego relaksu,
  • zmiana nastroju,
  • koncentrowanie uwagi na pozytywnych myślach i uczuciach oraz na celebrowaniu życia.

Dobór muzyki

Muzykę do muzykoterapii z powodzeniem możemy tworzyć zupełnie sami, na prostych instrumentach muzycznych – najlepiej etnicznych. Jak wykształcony muzyk – możemy grać na specjalnych instrumentach np. fortepian, skrzypce, gitara, i inne. 

Mimo wielu badań nad wykorzystaniem muzyki do walki z bólem i strachem nie odkryto powodów, dlaczego te same utwory działają na jednych stymulująco, na innych wcale, a czasami reakcja jest inna od oczekiwanej. Najczęściej wykorzystujmy muzykę łagodną i powolną. Spokojna melodia, wolne tempo, powtarzające się frazy melodyczne, łagodna dynamika składają się na definicję „muzyki uspokajającej”.
Najlepiej wybierajmy muzykę klasyczną, która zdecydowanie dobrze działa na podopiecznych z chorobą wieńcową.
Unikajmy muzyki „New age” reklamowanej jako relaksująca, ponieważ nie redukuje stresu i jest zbyt pobudzająca.
Natomiast powolna i łagodna muzyka rockowa może powodować u słuchaczy zwolnienie pulsu, tak więc mogą istnieć elementy muzyki spoza zalecanego stylu, które wywołują reakcję terapeutyczną.

Znajomość utworów i preferencji muzycznych podopiecznego ma duże znaczenie, ponieważ stan relaksu najłatwiej osiąga się słuchając muzyki znanej i lubianej. Nie ma jednego utworu lub typu muzyki, który ma uniwersalne zastosowanie, dlatego dobierając utwory muzyczne, kierujmy się gustem muzycznym seniora oraz obserwacją, jak wpływa na niego utwór, którego słuchał.

Najpierw rozejrzyjmy się, czy w domu podopiecznego jest sprzęt do odtwarzania muzyki i czy są jakieś płyty lub nagrania, jeśli są, zapytajmy, które podopieczny lubi najbardziej. Zadajmy też pytanie rodzinie, czy znają upodobania muzyczne seniora? Jednak jeśli nie był on melomanem, prawdopodobnie nie uzyskamy satysfakcjonującej nas odpowiedzi. Jeśli nie znajdziemy żadnych wskazówek, dobrym rozwiązaniem jest wybranie się na spacer, do sklepu muzycznego (jeśli taki jest w pobliżu) razem z podopiecznym i posłuchanie muzyki. Możemy zacząć od klasyki, np. W. A. Mozart „Eine Kleine Nachtmusik”, L. van Beethoven „I Symfonia”, P. Czajkowski „Koncert skrzypcowy D-dur”, następnie posłuchajmy muzyki popularnej w danym regionie Niemiec.

Jeśli żadna go nie zainteresuje, nie powinniśmy stosować muzykoterapii. Jednak jeśli zauważymy, że jest zainteresowany, poinformujmy bliskich seniora, że dobrym prezentem byłaby płyta z wybranym utworem.

Wspólne przeżywanie pozytywnych emocji daje szansę na przełamanie barier nieśmiałości i rozładowanie napięcia.

Renata Zarzycka-Bienias – ZnanyLekarz.pl